 |
 | a co na kolacje we dwoje?? |
|
 |
Wysłany: Sob 22:56, 14 Kwi 2007 |
|
|
kaisk |
Smakosz |

|
|
Dołączył: 15 Lut 2007 |
Posty: 215 |
Przeczytał: 0 tematów
Pomógł: 4 razy Ostrzeżeń: 0/5
|
Skąd: z ksiezyca |
|
|
 |
 |
 |
|
co jest dla was afrodyzjakiem?? zapraszacie druga osobe na kolacje i czym chcecie pobudzic jej zmysly?? hm.. nie wiem czy ten temat tu juz byl ale prosze o wypowiedzi  |
|
Post został pochwalony 0 razy
|
|
|
|
 |
|
 |
Wysłany: Nie 16:23, 15 Kwi 2007 |
|
|
Mruczanka |
V.I.P |

|
|
Dołączył: 25 Lut 2006 |
Posty: 3809 |
Przeczytał: 0 tematów
Pomógł: 12 razy Ostrzeżeń: 0/5
|
Płeć: Kobieta |
|
|
 |
 |
 |
|
Właśnie wczoraj taką kolację przygotowałam ....tylko my, pyszna , lekka sałatka, ulubiona wędlina ukochanego i czerwone wino...do tego oczywiście świece i blask moich oczu...zakochanych i napawających się widokiem zaskoczenia tą niespodzianką
Warto było...zawsze jest warto taką kolację przygotować....i napewno bardzo istotne jest co podamy, jak podamy ale najważniejszym według mnie afrodyzjakeim pobudzającym zmysły jest ta druga osoba
PS. Oczywiście nie mogło zabraknąć lodów czekoladowych....z wiśniami ..... ( tzn...takich też no ale te inne to już po kolacji ) |
|
Post został pochwalony 0 razy
|
|
|
|
 |
|
 |
Wysłany: Nie 17:53, 15 Kwi 2007 |
|
|
|
No cóż... długie wspólne życie często zabija takie pomysły właśnie - na wspólną kolację, która stałaby się wstępem do namiętnej nocy...
Niemniej dotarliśmy z P.B. chyba do tego momentu, kiedy zdaliśmy sobie z tego sprawę i ... coś z tym trzeba robić - np. wyjść razem by zjeść "na mieście"... bo cudowanie kolacji w domu na oczach dzieci - po prostu deprymuje, a nie ma gdzie "sprzedać" tych łobuziar dwóch
Co do samego jedzenia - jakoś nie mamy szczególnych preferencji, ale faktem jest, że powinno być to coś lżejszego, by nie osłabiło zapału do miłości
Natomiast w domu - częstym rytuałem jest osuszenie dobrego wina Najczęściej półsłodkiego (prawda Kania ? ) do jakichś ciasteczek. Czasem wermut - za którym oboje z P.B. też przepadamy  |
|
|
|
|
 |
|
 |
Wysłany: Nie 23:13, 15 Kwi 2007 |
|
|
kaisk |
Smakosz |

|
|
Dołączył: 15 Lut 2007 |
Posty: 215 |
Przeczytał: 0 tematów
Pomógł: 4 razy Ostrzeżeń: 0/5
|
Skąd: z ksiezyca |
|
|
 |
 |
 |
|
kurcze ale jakos sie utarlo ze to powinno byc spaghetii polaczone z jakims sosem:P ja tam wole nalesniki najlepiej na slodko ale niekoniecznie... a na moje zmysly dzialaja oczywiscie truskawki z bita ale danie glowne to z tego nie jest  |
|
Post został pochwalony 0 razy
|
|
|
|
Wysłany: Pon 7:44, 16 Kwi 2007 |
|
|
|
Frodo Baggins napisał: | Natomiast w domu - częstym rytuałem jest osuszenie dobrego wina Najczęściej półsłodkiego (prawda Kania ? ) do jakichś ciasteczek. |
Prawda, prawda....półsłodkie czerwone w dość sporej butelce i ja miło wspominam
Współlokator i ja....do tego pyszna wiśniowa nalewka, odrobina Pumy Create...ot cała tajemnica afrodyzjakowej zabawy Prosto, szybko a jak przyjemnie  |
|
|
|
|
|